
Sen, o którym pisałam w poprzednim wpisie był bardzo trudny, czułam się kompletnie rozbita po przebudzeniu a w takich chwilach moje myśli automatycznie wracały do Darka. Teraz kiedy to piszę, też tak miewam. Kiedy wydarzy się coś ważnego lub trudnego Darek jest pierwszą moją myślą, ale teraz mnie to nie niepokoi. Po prostu tak jest. Myśli przychodzą i odchodzą tak jak ludzie, którzy nie zawsze przecież będą w naszym życiu.
Wtedy, po przebudzeniu, przytłoczona ciężarem snu i wydarzeniami poprzedniego dnia przyjęłam opiekę starej kotki. I przyszedł “przedsen”. Bezpośrednio po tym doświadczeniu, ogromnie wdzięczna i wzruszona zapisałam te słowa, przytaczam niezmienione z wyjątkiem imienia, które nie jest prawdziwe:
9.11.2025
Wiem, że miłość mam w sobie, że ja jestem miłością, ale Darek był tak ważny na tyłu poziomach, że nie jestem w stanie nad tęsknotą zapanować. Czy to wciąż będzie wracać? Leżę i płaczę. To wszystko już miałam poukładane, spokój, miłość, wdzięczność. Czy 5 rymów na które się wybrałam pokazało, że się myliłam i tak naprawdę to nie było poukładane, ale tylko w pewnym stopniu „przykryte”? Kiedy tak leżałam i oddychałam ciężko przyszła do mnie moja stara kotka położyła się na mojej klatce piersiowej i mruczy. To niesamowite, bo rzadko przychodzi. To mój najmniej potrzebujący kontaktu kot🤗. Co prawda robiła to już kiedyś, przychodziła w chwilach kryzysu kładła się na mnie i leżała mrucząc do momentu, w którym się w pełni rozluźniałam, wtedy wstawała i odchodziła. Kiedy tak leżałyśmy prawie zasnęłam i na granicy jawy i snu przyszedł do mnie obraz: miasto w półmroku, wycinek pustej ulicy, wysoki szary budynek i lekko uchylone drzwi przez które sączy się na bruk smuga ciepłego światła. Na ulicę wychodzi moja kotka, wolnym, spokojnym krokiem. Kiedy była w połowie drogi do budynku zatrzymała się i obejrzała za siebie jakby czekała na mnie. Jakby mówiła miękko no chodź”.
Teraz z perspektywy czasu myślę o tej sytuacji jako o chwili, w której otworzyły się drzwi a moja mała psychopompos przeprowadziła mnie gdzie trzeba. Ze spokojem, czułością i miłością.







