W Cieniu Kruka

To opowieść o drodze. O życiu w przetrwaniu, o pęknięciach i stratach. O wychodzeniu w światło — przez transformację i integrację. To nie jest historia wzniosła ani romantyczna. Jest zwyczajnie prawdziwa: czasem jak grzmot, a czasem… tylko chichot losu. Mam nadzieję, że w tym wypadku cień skrzydeł kruka przyniesie komuś nadzieję.

Po drugiej stronie

Zakończona transformacja to nie koniec drogi.

To przejście kolejnego progu, za którym kończy się życie w przetrwaniu a zaczyna doświadczanie.

I już wiem, że nie będzie łatwo, ale w nowej drodze nie idę do siebie. Idę ze sobą.

A to robi ogromną różnicę.

  • No i się narobiło… Zwolniłam dziś szamana

    Mam ze Wszechświatem ostatnio na pieńku. Nie mam pewności, czy to, co robię w odpowiedzi na to, co mi zsyła, jest tym, co robić powinnam, ale pojawił się we mnie ogromny bunt i złość z niego wypływająca. I również w tym wypadku staję za sobą, choć wszystkie znaki na niebie i ziemi podpowiadają mi inaczej.…

  • Po drugiej stronie – I, że cię nie opuszczę…

    Kiedyś, skrolując leniwie i bezmyślnie Instagram, zatrzymały mnie słowa pewnego mężczyzny. Przytoczę z pamięci jedynie fragment, ponieważ nie potrafię niestety odnaleźć tego postu, więc nie zacytuję całości:  „Chciałbym, żeby był przy mnie ktoś, kto, gdy będę najgorszą wersją siebie, powie mi: JESTEM. Nie zostawię cię.”  Pamiętam, że bardzo mnie te słowa poruszyły. Też chciałabym mieć przy…